Ocena Analiz

25-03-2016: Robert Kiyosaki zapowiada najgorszy krach w historii już w tym roku – 2016

14 lat temu, autor serii popularnych książek w zakresie osobistych finansów zapowiedział, że rok 2016 przyniesie najgorszy krach w historii, niszcząc marzenia finansowe milionów obywateli, urodzonych w czasie wyżu demograficznego, oraz ich pieniądze, zgromadzone w funduszach emerytalnych.
 
Pomimo tego, że amerykańskie rynki akcji odbiły się po najgorszym rozpoczęciu 2016 roku, to Robert Kiyosaki, który zapowiedział ten krach jeszcze w 2002 roku w książce “Rich Dad’s Prophecy”, twierdzi, że tą obecną odwilż na rynku mali inwestorzy mogą wykorzystać, aby kupić złoto lub srebro, no i ma nadzieję, że Rezerwa Federalna spowolni swój bieg podwyżek.
 
Kiyosaki jest nadal przekonany, że zapowiadana wyprzedaż nastąpi. „Idziemy zgodnie z planem” – powiedział w swoim ostatnim wywiadzie dla MarketWatch.
 
Inwestorów, którzy już siedem lat są w rynku byka, ogarnia strach.
 
W 2002 Kiyosaki napisał, że na giełdzie będzie katastrofa w 2016 roku, ponieważ pierwsza fala powojennego wyżu osiągnie wiek 70,5 lat i zdobędzie prawa do dysponowania swoimi środkami, zgromadzonymi na indywidualnych kontach emerytalnych. W swoim wywiadzie autor legendarnej książki „Bogaty Ojciec, biedny ojciec” mówi: „Demografia jest przeznaczeniem”.
 
Według danych Census Bureau USA ponad 76 milionów osób urodziło się w latach 1946-1964. Naukowcy z Population Reference Bureau ustalili, że w 2014 roku, aż 65 mln z nich nadal żyje. Ponadto liczbę osób w tym wieku należy powiększyć o imigrantów – ponad 10 mln.
 
Załamaniu rynku mogłyby zagrozić emerytalne plany tych osób, gdyby większość z nich wybrała niewłaściwy moment na podjęcie ciężko zarobionych pieniędzy ze swoich kont emerytalnych. I chociaż już sama liczba starzejących się obywateli mogłaby przyczynić się do giełdowej presji wyprzedaży, to Kiyosaki mówi, że większym problemem jest to, że dziś trudno jest dla inwestorów znaleźć odpowiednie miejsce na umieszczenie swoich pieniędzy. „Zyski z tytułu odsetek lub przepływy środków pieniężnych z oszczędności praktycznie nie istnieją, a zyski kapitałowe z gry na giełdzie są przesądzone, ponieważ ceny akcji są na rekordowym poziomie” – wymienia autor.
 
Dodatkowo sytuację pogarszają wydarzenia za granicą, gdzie jeden wielki kraj trzyma klucze. „Chiny są w bańce dwudziestolecia” – mówi Kiyosaki. „Jeśli [Chiny] wstrzymają import – świat będzie musiał z tym się zmierzyć.”
 
Kiyosaki jest prawie osamotniony w swoim niedźwiedzim widzeniu przyszłości. Co prawda, „wysokie prawdopodobieństwo” gwałtownego spowolnienia gospodarczego” w Chinach zostało w połowie marca wymienione jako największe globalne ryzyko przez Economist Intelligence Unit.
 
Patrząc na zewnątrz, da się zauważyć, że inwestorzy ignorują znaki ostrzegawcze. Kolejna awaria, jak mówi Kiyosaki, może mieć poważniejszy wpływ na gospodarkę niż te krachy, które miały miejsce do tej pory w XXI wieku.
 
Kiyosaki twierdzi, że od napisania „Rich Dad’s Prophecy” pojawiły się dwa główne czynniki: prawdopodobieństwo kryzysu w Chinach oraz „szaleństwa” quantitative easing – kontrowersyjnych wielomiliardowych programów skupu obligacji przez Rezerwę Federalną.
 
Kiyosaki powiedział w wywiadzie dla MarketWatch, że połączenie danych demograficznych i globalnego osłabienia gospodarczego sprawia, że następna katastrofa jest nieunikniona- ale Fed może zażegnać go kolejną rundę luzowania ilościowego, co może stymulować gospodarkę.
 
Fed na ostatnim posiedzeniu w marcu pokazał już swoje bardziej gołębie oblicze. „To wielkie pytanie – [czy] będzie QE4′” = mówi Kiyosaki. – „Jeśli to zrobią, giełda powróci do wzrostów, ale to nie jest fizyka jądrowa. Jeśli przestaną drukować pieniądze – to spadki; jeśli będą drukować – to idziemy w górę. Ale w końcu to i tak wszystko pójdzie w dół. ”
 
Dla wyżu demograficznego z lat powojennych kolejna runda quantitative easing może być szczególnie mile widziane. Jeśli Janet Yellen zastosuje takie bodźce, to Kiyosaki twierdzi, że byłby sam gotów wrócić na giełdę, ale tylko na krótki czas.
 
Źródło: MarketWatch.com